Ferie i Puchar Świata w skokach narciarskich Wisła/Zakopane 2015

Wielkimi krokami zbliża się wyjątkowy weekend. Wyczekiwany jest przez tysiące ludzi głównie z dwóch powodów: 16 stycznia 2015 to ostatni dzień nauki przez 2-tygodniową labą dla uczniów z puli województw, które od 19-go stycznia oficjalnie rozpoczynają ferie zimowe (m.in. mazowieckie), a także dzień, w którym w rodzinnej miejscowości Adam Małysza – Wiśle – rozegrane zostaną indywidualne zawody w skokach narciarskich z cyklu Pucharu Świata.  Na zakończenie wspaniałego weekendu zawodnicy przeniosą do Zakopanego, gdzie w niedzielę 18-go stycznia zmierzą się w konkursie drużynowym. Oba konkursy będą bardzo atrakcyjne m.in. dlatego, że rozegrane będą przy sztucznym oświetleniu.

Okres ferii to także dla wielu rodziców czas zimowego urlopu – rodzinne wyjazdy na narty lub snowboard stały się już tradycją, a polskie ośrodki cieszą się coraz większą popularnością. Pomimo coraz lepszego zaplecza technicznego w dalszym ciągu kluczem do sukcesu i udanego wyjazdu jest u nas pogoda, która ostatnimi laty jest nieprzewidywalna. Tegoroczny styczeń jest tego przykładem – po chłodnym i śnieżnym początku mamy obecnie spore ocieplenie i, co gorsza, nie zanosi się na rychły powrót zimy.

Warunki narciarskie znacznie pogorszyły się w porównaniu do niezłego okresu świątecznego. Ale co począć – rezerwacje zrobione, trzeba jechać. Pozostaje liczyć na ochłodzenie i sztuczne naśnieżanie, jednakże przy dodatnich temperaturach nawet ono nie zawsze pomoże. Jeżeli więc pierwszy weekend ferii nie pozwoli na szaleństwo na stoku, warto rozważyć obejrzenie na żywo konkursów w skokach narciarskich.

Skocznia w Wiśle

Piątkowy, nocny Puchar Świata w Wiśle to druga taka impreza na tej stosunkowo młodej skoczni. Rekord skoczni to 139 metrów, jest więc szansa na długie skoki. W niedzielę skoczkowie przenoszą się do Zakopanego, aby walczyć w drużynach. Na wielkiej krokwi również możliwe są skoki na 135-140 metrów, zapowiadają się więc emocjonujące zawody. Niestety forma Polaków nie jest w tym sezonie tak dobra jak w poprzednim – nasz podwójny mistrz olimpijski z Soczki Kamil Stoch dopiero pod koniec grudnia wrócił na skocznię po kontuzji i nie odnalazł jeszcze formy, a i tak jest najlepszy z naszej kadry, która jest niestety cieniem tej zeszłorocznej. Ale w polskich konkursach zawsze łatwiej o motywację i jest duża szansa, że nasze orły zaprezentują się na oczekiwanym od nich, wysokim poziomie. Skrzydeł powinna dodać obecność w Polsce Adama Małysza, który musiał przedwcześnie wycofać się z Rajdu Paryż – Dakar. Trzymamy kciuki za udany weekend i cały okres ferii zimowych!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *